Uprzedzenia to poważna sprawa. Czasem jeden wybryk potrafi nieźle namieszać w świecie relacji... A czasem trzeba po prostu wsadzić własne fanaberie w kieszeń i pogodzić się z dawnym znajomym.
I to właśnie zrobiłam, bo pomimo zachowania WiDy, kiedyś dobrze nam się rozmawiało, był nawet oficerem... Tak czy inaczej, WiDe "wywołałam z lasu" i ponownie zasilił szeregi Żniwiarzy.
Tymczasem gildia zaczęła mieć problemy z miksturkami... Brak odpowiednich napitków dał się zauważyć drastycnym spadkiem formy, co więcej, wykończenie eliksiru nieśmiertelności, zwanego potocnie Gołąbkiem, sprawiło, że przywódca gildii spadł w rankingu o 200 pozycji. Powoli odrabia...
Jednak lochy szły świetnie, pierwsze, drugie, trzecie... Przeciwnicy znikali pod potężnymi uderzeniami członków, a wraz z tym i trener wraz ze skarbcem wzrastały.
Sielanka musiała zostać jednak zburzona. Pojawił się w naszych szeregach swego czasu niejaki Suchyanol2, przez niektórych czytany jako Anal, co było dość niegrzecne, acz... No taka ksywka sama się prosi, czyż nie?
Aczkolwiek wróćmy do tematu głównego. Suchy postanowił zwyzywać szefa za wiadomości gildyjne, przecież do wszystkich można wysłać grupową, ale jaśnie pana ominąć treba. Nie wpłacał, nie bronił.... Nie udzielał się. Po kolejnych obraźliwych słowach na czacie, oficerzy się wkurzyli. Acerek dał ostreżenie, potwierdzone i później na poczcie z imienia Adelei, a Wpierdol nie wytrzymał i dał buta. Pewnie Próbowałabym coś załagodzić, ale po co nam ktoś robiący na siłę kwas, bo uważa się za pana świata?
Temat został ucięty, a teraz cekamy jak na wybawienie na wyższe poziomy.... Choć dwa.
I tym raem Żniwarze wyszli obronną ręką z problemu, a i nawet Mefisto zaczął się udzielać. Jak miło :D
A gdy szczyty tabeli nastaną, stanie się pokój xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz