Nikt by się
nie spodziewał takiego zwrotu akcji. Nawet ja, jako przywódca,
zmuszona byłam przestać być przyjaciółką całego świata i
patrzeć na zmumifikowane szczątki graczy, którzy z takich czy
innych powodów opuścili grę bez słowa. Trzymanie ich miało sens
porównywalny z próbą ominięcia deszczu, chodząc slalomem.
Wahałam się przed podjęciem tych drastycznych kroków, jednak
jeden po drugim – trupy zostały wymienione na żywych i pełnych
energii graczy. I tak w naszych szeregach pojawiali się stopniowo
coraz to inni gracze, Marcinho, Daronek, Kajoj, Fredor (strasznie
polubiłam, bo się wypowiada xD), Redli, Pogromca, i iNeer. Nowi
Żniwiarze stanęli na nogi i znów stali się potęgą. Zresztą ten
zabieg opisałam już wcześniej, teraz dopiero wyjaśniłam. Składki
na gildię, wprowadzone po odejściu Acerka zostały na stałe i
okazały się świetnym pomysłem. Czat jest ciągle aktywny, ktoś
na nim jest. Jak dawniej!
Acerek ma
wrócić w niedzielę wieczorem. Taki jest jak na razie plan. Ma też
zabrać ze sobą kolegę, co niestety zmusiło mnie do kolejnego
drastycznego kroku. Jako gildia na pozycji 40 musieliśmy w końcu
utworzyć Akademię. Status Quo idealnie się do tego nadaje, toteż
wystarczy go lekko podbudować, co nieco rozwinąć i cel osiągnięty!
Nie wolno też
zapominać o nowym koledze. Znam się z nim od pewnego czasu,
mieliśmy swoje ciemne interesy... Pewnie to pamięta, a może już
nie? Tak czy inaczej, Szogun, o zaszczytnym poziomie 152 pojawił się
w zastępach Żniwiarzy. Nie czarujmy się: głównie jemu
zawdzięczamy aktualną pozycję, więc należy napisać o nim krótki
poemacik. XD
Szogun
wielki jest jak dąb,
Zadrzesz z
nim, padniesz na dno,
W naszej
gildie się wciąż czai,
Powalając
wnet rywali.
Mówiłam, że krótki. :D
Serce mi się kraje, kiedy myślę, jak podła się zrobiłam, ale...
Z dawnym systemem wzajemnej przyjaźni i przytulania nie stanęlibyśmy
do ataku z BlackApple. A niebawem czeka nas topka. Akademia pewnie
nie będzie wielbiona, no ale cóż. Kocham wszystkie moje Misiaki,
tylko potrzebne nam przedszkole. Skoro Żniwiarze ciągle odsyłają
rekrutów z niczym, pora wpakować ich w jeden worek i w przypadku
polegnięcia jednego z żołnierzy – dać szansę wykazać się
innemu. Dajmy schronienie, zróbmy Akademie!
A co do naszego przyjaciela Gracza 10378643... Udało mu się. Teraz
dumnie prezentuje się w kolumnie epickich ludzi jako KOLDER ŁOKER.
A brzmiał tak profesjonalnie :D
A, właśnie! Przydział do Statusu nie jest według poziomu, a
według produktywności gracza. Gdy poziom przesuwa się z prędkością
ślimaka, dostaje się wiadomość. Oczywiście nie wymagam
powtórzenia sukcesu Bezimiennego, który to do dziś szokuje mnie
prędkością rozwoju, bo jakby zaledwie wczoraj przyszedł do nas
jako dzieciaczek na niziutkim poziomie, a dziś z dumą pręży pierś
na szczytach tabeli.
Tak, nasza gildia pełna jest niezwykłych osób.
Muszę też wspomnieć o Azaaxie, który pomimo jednej wtopy, spisuje
się nieźle. Ale ta wtopa zostanie między mną a nim ;)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuń"Chcesz poznać człowieka?
- daj mu władzę"
(dawne motto gildii)